Dołącz do czytelników
Brak wyników

Metody pracy z ciałem

28 lutego 2018

NR 4 (Grudzień 2017)

Medytacja

Chaotyczny jak sztorm umysł może być również spokojny jak ocean w bezwietrzny dzień. Ostatnio modne praktykowanie medytacji nie jest popularne bez powodu – ludzie dostrzegli nonsens życiowego pośpiechu i zaczęli doceniać chwile wspaniałej ciszy, którą tworzą w swojej głowie dzięki medytacji.
 

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jaki jest główny cel medytacji?
  • Jakie korzyści płyną z treningu umysłu?
  • Jak urozmaicić medytację?

 

Regularną praktykę medytacji uważam za jedno z najważniejszych ćwiczeń w moim życiu, dlatego dzisiaj chcę się podzielić kilkoma przemyśleniami na ten temat. Potraktuj to jako wstęp i zachętę do tego, aby zainteresować się medytacją.

W artykule postaram się krótko opisać, czym jest medytacja, jakie są jej rodzaje i w jaki sposób zacząć jej praktykowanie. To będą podstawowe i ogólne informacje, ale wystarczające do tego, aby zapoznać się bliżej z tematem i zacząć ćwiczyć.

Chcę również zaznaczyć, że opisuję medytację w bardzo praktyczny sposób, nie wnikając w kwestie religijne, filozoficzne ani historyczne.

Na początku był chaos

Swoją przygodę z medytacją zacząłem około dwóch lat temu. Z początku nie wiedziałem, jak się za to zabrać, więc postanowiłem zebrać trochę wiedzy o podstawach, aby później móc zacząć praktykę. Pierwsze kroki polegały na uświadomieniu sobie, czym jest chaotyczny umysł.
Procesy myślowe, których główną formą jest dialog wewnętrzny i wyobrażane obrazy, towarzyszą nam przez zdecydowaną większość życia. Jeśli jesteś osobą, która nie miała wcześniej styczności z medytacją, być może jeszcze nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak dużo myśli przepływa przez Twoją głowę każdej minuty Twojego życia.

Możesz zrobić mały eksperyment – wybierz punkt na ścianie i wpatruj się w niego przez minutę. Obserwuj swój umysł, usłysz swoje myśli. Jeśli w ogóle uda Ci się wytrwać całe 60 sekund, prawdopodobnie cały czas będziesz słyszał mówiący do Ciebie wewnętrzny głos. Niestety, u większości ludzi na świecie procesy myślowe tworzą tak duży chaos, że nie odbywa się to bez konsekwencji dla ich ciała – pojawiają się zmęczenie, stres, napięcie, trudności z koncentracją itp.

Kontrolowanie myśli

Pomyśl więc, jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby w Twojej głowie zapanował głęboki spokój? Gdybyś na każde życzenie mógł mieć tam absolutną ciszę? Medytacja to ćwiczenie, które pozwala oczyścić umysł z niepotrzebnych myśli i zamiast tego wprowadzić tam czystą przestrzeń.
Gdy praktykujesz medytację, myśli nie przychodzą do Ciebie same z siebie – to Ty decydujesz, co pojawi się w Twojej głowie. A jeśli nawet pojawi się jakaś niepożądana myśl, to po prostu świadomie ją odrzucasz, a raczej pozwalasz jej odpłynąć. Praktykując medytację, z czasem zaczynasz nabywać umiejętność kontrolowania swojego umysłu. A kontrolowanie swoich myśli jest, według mnie, najważniejszą umiejętnością w życiu. Gdy kontrolujesz myśli, kontrolujesz siebie. W każdym aspekcie Twojego istnienia.

 

Gdy praktykujesz medytację, myśli nie przychodzą do Ciebie same z siebie – to Ty decydujesz, co pojawi się w Twojej głowie. A jeśli nawet pojawi się jakaś niepożądana myśl, to po prostu świadomie ją odrzucasz, a raczej pozwalasz jej odpłynąć.

 

I to właśnie, moim zdaniem, jest największa korzyść płynąca z medytacji. Po jakimś czasie regularnych ćwiczeń zaczynasz namacalnie odczuwać, że inaczej myślisz – kontrolujesz to, co pojawia się w Twojej głowie. Ma to ogromny wpływ na każdy aspekt Twojego życia.

Właściwie to wszelkie korzyści, o których się mówi w popularnej literaturze na temat medytacji, są dopiero konsekwencją powyższego. Do takich korzyści zaliczają się przede wszystkim kwestie zdrowotne (redukcja stresu, zmniejszone ciśnienie krwi itp.) i umysłowe (koncentracja,
zapamiętywanie, w zasadzie większość funkcji poznawczych). 

Nie chcę wymieniać tutaj wszystkich zalet medytacji, bo nie starczyłoby na to miejsca. Jeśli jednak chcesz się z niektórymi korzyściami zapoznać, zajrzyj do Wikipedii.

Bezcelowość medytacji

O korzyściach medytacji można by pisać długo. W dużym skrócie, medytacja:

  • łagodzi ból i wzmacnia układ odpornościowy,
  • łagodzi stany depresyjne, niepokój, złość i dezorientację,
  • zwiększa przepływ krwi i spowalnia tętno,
  • dostarcza uczucia spokoju i harmonii,
  • pomaga wyleczyć choroby serca,
  • pomaga kontrolować myśli,
  • zwiększa energię,
  • zmniejsza stres.

Potwierdzają to dziesiątki badań naukowych. Z mojego doświadczenia wynika, że medytacja jest najlepszym ćwiczeniem umysłu. Praktyka obecności nie ma sobie równych i jeśli nie medytujesz, bardzo dużo tracisz.

Ale… w tym miejscu pojawia się pytanie za 100 punktów: co by było, gdyby wszystkie powyższe korzyści były zmyślone?

Czy nadal miałbyś taką motywację, aby zacząć lub kontynuować swoją praktykę?

Warto pamiętać o tym, że cała istota medytacji tak naprawdę tkwi w jej bezcelowości.

Koncentracja na korzyściach medytacji to dobry sposób na zmotywowanie się do praktyki na początku. Jednak im dłużej medytujesz, tym skupienie na celu będzie Ci bardziej przeszkadzać. Im większa koncentracja na korzyściach, tym większa presja i parcie na efekt.

Sam doskonale pamiętam, jak jako początkujący ciągle myślałem: „Czy już powinny się pojawić pierwsze efekty medytacji?”. Byłem ślepy na to, czym naprawdę jest medytacja. Nawet w trakcie praktyki przez moją głowę przepływały myśli o tym, jak to będzie, gdy już medytacja da mi to, czego tak bardzo potrzebuję.

Takie podejście jest zaprzeczeniem medytacji. Wciąż jest to świetny trening umysłu, ale to nie jest medytacja.

Medytacja nie jest środkiem do celu. Medytacja jest zarówno środkiem, jak i celem – Jiddu Krishnamurti

Taniec z rzeczywistością

Medytacja jest jak taniec. Gdy tańczysz, nie robisz tego po to, aby osiągnąć jakiś cel, aby dojść do jakiegoś określonego miejsca na parkiecie. Robisz to dla samej czynności.

W trakcie medytacji zestrajasz się z rzeczywistością. Przez te parę chwil, gdy Twój umysł staje się tłem, a nie dyktatorem, możesz doświadczać życia w zupełnie innym, niż do tej pory, wymiarze. To doświadczenie jest tak wyjątkowe, że gdy go naprawdę zasmakujesz, będziesz chciał medytować głównie z tego powodu.

Dlatego medytacja to taniec z rzeczywistością. Jeśli w trakcie medytacji nie odczuwasz na tyle silnego uczucia błogostanu, aby praktykować tylko z powodu tego uczucia, to prawdopodobnie nie wykonujesz jej dobrze (albo jesteś początkujący i jeszcze nie przebiłeś się przez zasłonę trajkoczącego umysłu).

Czym jest medytacja?

W dużym skrócie – medytacja to praktyki mające na celu oczyszczanie umysłu z myśli i wyobrażeń. To w pewnym sensie stan nieumysłu, czyli stan świadomości. Podczas medytacji jesteś obecny, jesteś w „tu i teraz”. Jak bowiem pisze Osho (hinduski guru duchowy): „Kiedy nie angażujesz się w żadne działania – ciałem, umysłem lub na jakimkolwiek innym poziomie – kiedy nie robisz nic, tylko jesteś, to właśnie jest medytacja”.
Istnieje wiele odmian medytacji. Najważniejsze z nich to:

  • Vipassana – medytacja polegająca na koncentracji na jednym, konkretnym przedmiocie,
  • medytacja zazen – czyli praktykowanie czystej świadomości, bycie tu i teraz,
  • medytacja transcendentalna – polegająca na powtarzaniu w myślach mantr (czyli zdań lub słów),
  • medytacja dynamiczna – techniki medytacyjne stworzone przez Osho, polegające na aktywacji swojego ciała.

Oczywiście, tych odmian jest znacznie więcej, ale na początek nie musisz znać ich wszystkich. Najważniejsze jest, abyś wiedział, że istotą medytacji jest oczyszczanie umysłu z myśli i koncentracja – albo na świecie wewnętrznym (czyli zwracanie uwagi do wewnątrz, np. odczuwanie ciała), albo na świecie zewnętrznym (głównie medytacja zazen). Niektórzy traktują też techniki wizualizacyjne jako medytację, ale ja jestem daleki od łączenia tych pojęć.

Praktyka

Dla początkujących polecam Vipassanę lub techniki medytacyjne Osho. Techniki są po to, aby Ci było łatwiej, ale jeśli umiesz już być świadomy, siedząc w jednej pozycji, nie musisz ich stosować.

Zacznij od nauki samego oczyszczania umysłu z niepotrzebnych myśli i koncentrowania się na jednej rzeczy. Najprostsza medytacja może polegać na tym, że wybierasz sobie jeden przedmiot ze swojego otoczenia i wpatrujesz się w niego, skupiając się tylko na nim.

Innym sposobem jest koncentrowanie się na swoim oddechu. Usiądź w wygodnej pozycji (nie musi być to wyrafinowany kwiat lotosu), zamknij oczy i zdaj sobie sprawę z tego, jak oddychasz. Wdech… Wydech… Wdech… Wydech… Skup się na odczuwaniu Twojego ciała. 
Poczuj, jak powietrze wypełnia Twoje płuca, a potem wypływa przez nos. Skoncentruj całą swoją uwagę do wewnątrz.

Podczas takiego ćwiczenia przez Twoją głowę będą przechodzić najróżniejsze myśli, niezwiązane z przedmiotem medytacji. Traktuj je jak chmury, które płyną po niebie. Nie walcz z nimi. Bądź obserwatorem. Patrz na te myśli i pozwól im odejść. Obserwuj swój umysł i cały czas koncentruj się na swoim oddechu (lub innym przedmiocie medytacji).

Pierwsze takie ćwiczenia mogą wydawać Ci się trudne, jeśli wcześniej nie miałeś styczności z tego typu praktykami. Nic nie szkodzi, ćwicz dalej. Z każdym kolejnym dniem skupienie się na przedmiocie medytacji będzie coraz łatwiejsze. Pamiętaj też, że nie musisz skupiać się na tym, aby zrelaksować swoje ciało. Rozluźnienie przyjdzie samo, gdy uspokoisz swój umysł.

Jeśli siedzenie w jednej pozycji i skupianie się na jednym przedmiocie sprawia Ci wyjątkową trudność, polecam spróbować medytację dynamiczną. Są to ćwiczenia mające wprowadzić ciało w ruch i dopiero po kilkunastu minutach określonej aktywności (np. obracania się wokół własnej osi) zaczyna się właściwy etap medytacji. 

Stan czystej świadomości

Dopiero po opanowaniu podstawowych form medytacji warto się zabrać za medytację zazen. Praktykuję ją od dłuższego czasu i jest naprawdę wspaniałym doświadczeniem. Dla osoby początkującej może okazać się dość trudna, jednak w pewnym momencie warto się za nią zabrać. Zwłaszcza gdy już masz trochę doświadczenia w pracy z umysłem (czyli np. praktykujesz wizualizację, relaksację, NLP, czyli programowanie neurolingwistyczne itp.).

Tak naprawdę każdy człowiek od czasu do czasu wchodzi w stan czystej świadomości, w którym procesy myślowe ustają. Wchodzenia w ten stan możesz się nauczyć i jest to ważny element nauki medytacji. Dlatego jako wstęp do medytacji zazen polecam artykuł mojego autorstwa „Bądź tu i teraz”, opublikowany na blogu, dzięki któremu nauczysz się wchodzić w stan czystej świadomości. Będąc w tym stanie, nie skupiasz się na jednym konkretnym przedmiocie medytacji, ale świadomie odbierasz cały świat zewnętrzny.

Pamiętaj, że medytacja nie musi odbywać się w cichym pomieszczeniu przy świeczkach z odgłosami szumu fal. Każda sytuacja życiowa sprzyja medytacji. Według Osho, „Chodzenie może stać się medytacją, kiedy chodzisz z uwagą. Siedzenie może być medytacją, kiedy siedzisz z uwagą. Słuchanie śpiewu ptaków może być medytacją, kiedy słuchasz świadomie”. Natomiast z pewnością łatwiej Ci będzie medytować w tego typu sytuacjach, gdy już opanujesz oczyszczanie swojego umysłu podczas tradycyjnej medytacji w domowym zaciszu.

Najważniejsze jest, abyś praktykował medytację regularnie. Jeśli znajdziesz czas, postaraj się poświęcić na to około 40 minut dziennie. Jeśli nie, zadbaj o to, aby nie było to mniej niż 20 minut co drugi dzień. Efekty w postaci spokojniejszego umysłu pojawią się dość szybko, choć to też zależy od stanu Twojego umysłu teraz. Zacznij od prostego skupiania się na swoim oddechu i uważnego obserwowania myśli, które „przelatują” przez Twoją głowę.

Sześć sposobów na lepszą medytację

Praktyka medytacji wymaga sporego zaangażowania, które powinno objawiać się w regularności i konsekwencji wykonywanych ćwiczeń. Tylko tak stosowana, będzie dawać naprawdę znaczące efekty w postaci czystego i spokojnego umysłu, obniżonego poziomu stresu i permanentnego nasilenia się poczucia szczęścia.

 

Najważniejsze jest, abyś praktykował medytację regularnie. Jeśli znajdziesz czas, postaraj się poświęcić na to około 40 minut dziennie.

 

Dla niektórych osób prawidłowa praktyka medytacji może być sporym wyzwaniem. Aby ułatwić, wesprzeć oraz urozmaicić Twoje ćwiczenia obecności, w tym artykule podzielę się z Tobą sześcioma wskazówkami, jak osiągać jeszcze lepsze rezultaty. Możesz je stosować zupełnie niezależnie – w wybranej przez siebie kolejności. Najlepiej wybierz te, które według Ciebie na tę chwilę będą najbardziej przydatne w Twojej praktyce medytacji. Pamiętaj, że jednorazowe wypróbowanie danej wskazówki to zdecydowanie za mało – daj sobie szansę, realizując wybrane z nich kilka razy, aby odczuć tkwiący w nich potencjał.

  1. Odpowiednia pozycja ciała

Umysł i ciało to jedność – nie można ich rozłączyć. Jedno wpływa na drugie, bezustannie i natychmiastowo. Dlatego ułożenie się w wygodnej pozycji, w której Twoje ciało nie jest napięte w żaden sposób, to klucz do tego, aby uspokoić również umysł. Rozluźnione ciało to zrelaksowany umysł, a spokojny umysł to zrelaksowane ciało.

Uważaj jednak na zbyt wygodne pozycje – położenie się na mięciutkim łóżku lub wtulenie się w wygodny fotel może sprawić, że zaśniesz. Nie jest to pożądane podczas medytacji, dlatego znajdź miejsce, które będzie wygodne, ale bez przesady. Najlepiej, gdy będzie to to pozycja siedząca, z w miarę wyprostowanymi plecami. Postaraj się nie zmieniać pozycji podczas medytacji. Jeśli jednak w jej trakcie pojawi się jakiś dyskomfort, poczekaj – postaraj się go odczuwać świadomie, medytując nad tym uczuciem. Gdy jednak stanie się on nie do zniesienia, zmień pozycję ciała, choć pamiętaj, że utrzymanie stanu świadomości mimo dyskomfortu to całkiem dobre ćwiczenie umysłu.

Aby wszystko było jasne – wcale nie musisz siedzieć w pozycji kwiatu lotosu. Jeśli tak jak ja, nie jesteś zrobiony z elastycznej gumy, być może nawet nie powinieneś, bo frustracja związana z próbami splątania nóg z pewnością nie ułatwi Ci wejścia w stan obecności.

  1. Obiekt skupienia

Jeśli do tej pory skupiałeś się na konkretnych przedmiotach (kubek, drzewo, butelka) lub zjawiskach (oddech, bicie serca, płynąca rzeka), postaraj zmienić swój obszar skupienia na ogół dziejących się rzeczy. Obejmij swoją świadomością wszystko – każdy dźwięk, każdy bodziec kinestetyczny (wewnętrzny i zewnętrzny) oraz wszystko, co widzisz, zarówno przed sobą, jak i w widzeniu peryferyjnym.

Oczywiście, wszystko małymi kroczkami – najpierw możesz zająć się dźwiękami, potem odczuciami, a potem tym, co widzisz, obojętnie w jakiej kolejności. Dopiero gdy całościowo ogarniesz jeden zmysł, możesz spróbować dołączyć do tego kolejny – tak aby jednocześnie kontemplować na przykład wizję oraz dźwięki. Nie jest to łatwe, ale z pewnością jest to świetne doświadczenie. Nagle do Twojej świadomości dociera bowiem dużo więcej informacji, które wcześniej były niezauważalne. Masz wrażenie, że jesteś częścią całości – jesteś w doświadczeniu i przenikasz przez nie.

  1. Lokalizacja medytacji

Zachęcam do tego, abyś eksplorował nowe miejsca. Nowe bodźce zmysłowe to nowe połączenia pomiędzy neuronami, a także ciekawsze doświadczenia podczas medytacji. Gdybyś ćwiczył tylko w swoim pokoju, przyzwyczaiłbyś swój umysł do jednego miejsca – trudno byłoby Ci później robić to w nowych lokalizacjach. Od początku baw się więc w eksplorowanie najróżniejszych miejsc – parki, dworce, ławki w centrum miasta, dachy wysokich budynków, centra handlowe, plaże, lasy…

Zobacz, jak Twój umysł reaguje w różnych miejscach, bo medytacja w miejscu ruchliwym będzie zupełnie inna niż medytacja w ciszy i spokoju.

  1. Wspólna medytacja

To jest dopiero wyzwanie! Pomyśl o pokoju oświetlonym jedynie świeczkami, w którym Ty i Twoja druga połówka siedzicie naprzeciwko siebie, patrząc sobie w oczy, mając czysty umysł i pełną świadomość. To głębokie doświadczenie, to chwile, które warto przeżyć, jeśli masz kogoś bliskiego, z kim możesz wspólnie spędzić kilka takich chwil.

  1. Przebłysk podczas medytacji

Ciekawe jest to, że często podczas medytacji nagle pojawia się przebłysk, a do głowy wpadają kreatywne pomysły i niezwykle trafne rozwiązania kwestii, nad którymi wcześniej się zastanawiałem. W jednej chwili mam zupełnie czysty umysł, pozbawiony jakichkolwiek myśli, a w drugiej nagle jak piorun z nieba pojawia się np. rozwiązanie dręczącego mnie problemu. Należy je wówczas szybko zanotować i kontynuować medytację.
Aby zwiększyć prawdopodobieństwo pojawienia się takiego przebłysku, przed medytacją swoim dialogiem wewnętrznym wyraźnie, głośno i powoli zadaj sobie pytanie, na które chcesz poznać odpowiedź. Pamiętaj, że ona może się nie pojawić – zaakceptuj to, bo jakiekolwiek uczucie oczekiwania czy napięcia związane z myśleniem, „kiedy pojawi się przebłysk”, to recepta na to, aby nic takiego się nie wydarzyło. Poinformuj więc tylko swoją podświadomość o kwestii, która Cię trapi, po czym zapomnij o tym i skup się na praktykowaniu obecności.

  1. Medytacja podczas wykonywania codziennych czynności

Zmywając naczynia, myjąc zęby, kasując bilet w tramwaju, spacerując, jedząc obiad, rozmawiając z przyjaciółmi, robiąc zdjęcia podczas zwiedzania – medytować można w każdym momencie. Dzięki temu masz większy dostęp do sygnałów zmysłowych płynących z otaczającej Cię rzeczywistości, dlatego każde doświadczenie staje się pełniejsze i wyraźniejsze.

Ponadto generalizujesz w ten sposób stan świadomości na dodatkowe konteksty, co będzie miało pozytywne efekty w postaci mniejszej aktywności dialogu wewnętrznego w trakcie tych i innych codziennych aktywności.

Jak więc widać, korzyści z medytacji jest wiele. Największą zaś jej zaletą jest kontrola swojego umysłu i wyzwolenie się spod wpływu stresu. Wystarczy zacząć!
 

Pozostałe 70% treści dostępne jest tylko dla Prenumeratorów.

Co zyskasz, kupując prenumeratę?
  • 6 wydań czasopisma "Naturoterapia w praktyce" w roku + wydania specjalne
  • Nielimitowany dostęp do całego archiwum czasopisma
  • Dodatkowe artykuły i filmy
  • ...i wiele więcej!
Sprawdź

Przypisy

    Komentarze (0)

    Napisz własny komentarz